Ciąża biochemiczna – objawy. Objawy ciąży biochemicznej trudno dostrzec, bo zazwyczaj w ogólne nie dochodzi do ich ujawnienia. Poronienie można jednak rozpoznać. Wszystko przez występujący wtedy ból podbrzusza. Charakterystyczne jest również i to, że taka ciąża doprowadza do spóźnionej miesiączki. Jeżeli kolejna ciąża pojawia się w czasie trwania żałoby po poronieniu, wówczas istnieje ryzyko nachodzenia na siebie emocji (tych po stracie) na nową sytuację (ciąże). W swoim gabinecie praktykuję dzienniczek, w którym pacjentki piszą list do nowego dziecka. Miałam i miewam dokładnie te same myśli. Po poronieniu obarczała siebie i męża o to ze na drugie dziecko zdecydowaliśmy się za późno i przez wiek mam my problemy. To największy bullshit jaki można sobie wciskać a jednak to robimy. Człowiek jest tak skomplikowany ze zawsze musi znaleźć przyczynę Ja dziewczyny chyba mam owulke. Nie mierzyłam temp. Ale testy pozytywne i mokro Prawy jajnik boli Czy to możliwe 2 tyg po poronieniu? Możliwe! U mnie data 3 poronienia to również data rozpoczęcia udanej ciąży. Myśleliśmy że to niemożliwe a jednak. Zaskoczyła nas ta ciąża :) w dodatku ze Liczenie ilości ruchów wykonanych przez malucha w ciągu godziny (powinno być ich około 10 na godzinę w zwykłej porze jego aktywności. Doliczenie do 10 sprawia,że dalej liczyć nie trzeba. Jeżeli nie doliczymy do 10, należy liczyć kolejną godzinę od nowa. Jeżeli nadal nie doliczymy się 10, konsultujemy się z lekarzem. Dzięki :*. U nas badania nic nie wykazały - pewnie tak musiało być Kobieta to silne stworzenie - co nas nie zabije to nas wzmocni. Tyle miałam łatwiej że mam już dziecko - i dla niej nie mogłam się poddać. Witam się :) Wczoraj trochę porządziłam , wypiłam winko , piwko i drineczka , pofikałam trochę z M i padłam spać :D @ jak nie było tak nie ma lekarz każe się jeszcze wstrzymać z progesteronem , żeby się sam cykl wyklarował , ale jak dalej nic nie bedzie to bede musiec brać . Cycki Dziewczyny jak to wygląda Dziś byłam u gin okazuje się że ciąża zatrzymała się jakieś 2 tyg temu. Odstawiam duphaston i mam czekać jak nie ruszy to za tydzień do szpitala.kiedy ewentualnie można starać się znów? Nie mam swojej owulacji i teraz jak? Na wywołanie miesiączki mam później Tez straciłam pierwszą ciążę. Zaszłam w drugim cyklu i wtedy wydawało mi się że jak już się zajdę w ciążę to znaczy że za 9 miesięcy będę mają. Niestety tak się nie stało. Najpierw krwiak, potem ciąża obumarła. Przeżyłam to okropnie, o tym nie da się zapomnieć. Ale po tygodniu od zabiegu Kolejna ciąża po poronieniu powinna być poprzedzona badaniami. Najważniejsze w tym ciężkim czasie są emocjonalne wsparcie najbliższych i nawiązanie regularnego kontaktu z ginekologiem, które pozwolą pozbyć się lęku przed kolejnymi staraniami o dziecko. Ciąża po poronieniu jest obciążeniem psychicznym dla kobiety. YLAEJK7. Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu aammaa3 Rozpoczęty 2 Styczeń 2020 #1 Cześć kobiety. Niecałe trzy miesiące temu poroniłam w 8 tygodniu. Nie ukrywam, że to było ciężkie doświadczenie ponieważ pierwsze poronienie w życiu i nie było to ultra łatwe. Ginekolog dał mi wybór bo wiedział co się święci (byłam z nim w stałym kontakcie), że da mi tabletkę, może mnie wysłać do szpitala lub mam się sama oczyścić. Oczywiście wybrałam trzecią opcję, 6 dni trwało calutkie poronienie. Na szczęście wszystko samo się pięknie oczyscilo. Lekarz mi przepisał tabletki anty, żebym odpoczęła i na zatrzymanie owulacji. Ja nigdy nie chciałam brać więc stwierdziliśmy że mechanicznie zabezpieczymy się do pierwszego okresu. Okres przyszedł po 5 tygodniach, porobilam badania, wszystko doszło do normy. Tydzień temu wyjechałam w Alpy. Jeździłam beznadziejnie jeden dzień i okres mi się spóźniał...zresztą objawy odczuwalam już ponad 2 tygodnie...zrobiłam test. Ciąża! Po 4 dniach spóźnienia - bladziutka kreska. Okres powinnam dostać już 6 dni temu więc coś jest na rzeczy. I wszystko byłoby pięknie gdyby nie strach przed kolejnym poronieniem. Po dostaniu tej pierwszej miesiączki po prostu stwierdzilismy, że się luzujemy w tym temacie i bach - udało się nam tak szybko. Trudno nam się cieszyć póki nie usłyszymy , że wszystko rozwija się dobrze. Jak przestawić głowę, że każda ciąża jest inna? reklama #2 dopiero za 3 dni wracam do Polski. Wiedząc, że chyba jestem w ciazy wzięłam że sobą luteinę bo robiąc wszystkie badania przed ciażami wyszło, że na każdym etapie mam zanizony progesteron i dla spokojniejszej głowy wzięłam luteinę i biorę tak, jak w poprzedniej ciąży. #3 Wiem o czym piszesz. Mam dwie córeczki,we wrześniu poroniłam trzecia ciąże w 10 tyg.,strasznie to przeżyłam. Dopiero po 10 miesiącach zdecydowaliśmy się na kolejną ciąże. Ciężko jest przestawić myślenie, ale pamiętaj złymi myślami nic nie pomożesz. Ja dziś wiem że na 99% ciąże straciłam przez zbyt wysoki cukier. Hormony odgrywają bardzo ważna rolę w utrzymaniu ciazy. Warto je zbadac:tarczyca,insulina,itp Czasami dobrze się skonsultować z innym lekarzem,jeśli Cię coś nie pokoi. Lekarz traktuje Twoja ciąże jako jedna z wielu ,która prowadzi. #4 Pod względem wyników jestem dopilnowana. W tamtym poronieniu wyszło, że prawdopodobnie była wada bo inne wyniki wyszły okej. #5 Pod względem wyników jestem dopilnowana. W tamtym poronieniu wyszło, że prawdopodobnie była wada bo inne wyniki wyszły okej. Więc głowa do góry,bądź dobrej myśli. Strach przed utratą zawsze pozostanie, bo byłoby nienaturalne nie martwić się o swoje dziecko. Powodzenia. #6 dopiero za 3 dni wracam do Polski. Wiedząc, że chyba jestem w ciazy wzięłam że sobą luteinę bo robiąc wszystkie badania przed ciażami wyszło, że na każdym etapie mam zanizony progesteron i dla spokojniejszej głowy wzięłam luteinę i biorę tak, jak w poprzedniej ciąży. Cześć, ja też jestem w drugiej ciąży. Poroniłam w lipcu, ale miałam zabieg w szpitalu. Moja fasolka się po prostu nie rozwijała i nie było bicia serduszka. Po drugiej @ od zabiegu zaczeliśmy się starać na nowo, później dowiedziałam się że szwagierka od tak sobie zaszła w ciążę. Rozbiło mnie to totalnie i stwierdziłam, że psychicznie muszę dojść do siebie i że robimy przerwę. A tutaj wielkie zdziwienie, brak @. Akurat miałam endokrynologa i zrobiłam bete. Ciąża! I wielki strach, okropny, że będzie to samo. Do tego żadnych objawów ciąży, tylko delikatnie piersi mnie bolały i może częściej z toalety korzystałam. Przed wizytą u ginekologa oczywiście myślałam że nic nie zobaczę, że usłyszę te straszne słowa. A zobaczyłam bijące serduszko. Popłakałam się ze szczęścia. Obecnie czekam na drugie usg, mam wizytę 10 stycznia. I powiem ci, że na razie ciągle się boję. W toalecie wiecznie sprawdzam papier, czy aby nic tam nie było. Każde dziwne uczucie w brzuchu, to wielki strach. Mam nadzieję, że jak skończę ten pierwszy trymestr to wkoncu się uspokoję, odetchnę i zacznę się cieszyć ciąża a nie bać. Obecnie jestem w 10 tyg. I już nie mogę się doczekać żeby powiedzieć rodzinie. Ale muszę zaczekać. Ja sobie powtarzam, że yo jest inna ciąża, że będzie wszystko dobrze. Luteine biorę i acard tak dla zabezpieczenia. Głowa do góry i wierz w to, że teraz będzie dobrze. Pozdrawiam #7 Jej! No właśnie mam identycznie! Jeden z objawów ciąży jaki mi się powtarza to częsta wydzielina z...wiadomo skąd. I boję się, że w którymś momencie znowu pojawi się krew. To jest okropne uczucie. #8 Dzisiaj śniło mi się poronienie. A nie jestem w domu więc jeszcze bardziej odczuwam strach. #9 Ja mam córeczkę 20 miesięczną, marzy nam się kolejne dziecko. Od samego początku wiedziałam że doszło do zapłodnienia, znam swoje ciało i wiedziałam że coś tam się dzieje. Zrobiłam jeden test, drugi i wyszły dwie kreski. Umówiłam się do lekarza, czekałam na wizytę niemal jak na jakiś prezent aż zobaczę naszą fasolkę. Niestety, tydzień przed wizytą dostałam plamienia, następnego dnia rano wiedziałam, że poroniłam, zaczęłam mocno krwawić pojechałam na izbę przyjęć, potwierdziło się. Poroniłam w 6 tygodniu. Od tamtej pory minęło półtora miesiąca. Biorę kwas foliowy i suplement który poleciła mi ginekolog. Staramy się ponownie... Ale mam tak samo jak Ty! Boję się, że znów sie to zdarzy. Poprzednia ciążą po prostu się nie rozwinęła widać to było po wynikach bety hcg. Ale wierzę w to że się uda, a strach z czasem minie Ściskam! reklama #10 Kocham to forum! Podczas mojego przebiegu ciąży i poronienia, kobiety tutaj były mega wsparciem. [emoji3059] czytając podobne historie - jest mi lepiej, że nie jestem z tym sama...I że ten strach jest dość normalnym objawem? fifimos 27 sierpnia 2009, 08:39 witajcie dziewczyny!czy może któraś wie, czy przez czas do pierwszej miesiączki po poronieniu można zajsc w ciąże? uściślając 25 lipca poroniłam- krwawienie ustąpiło dopiero 4 sierpnia i dotego czasu nie mam okresu... czy mozliwe, że mogę byc w ciąży? Latarnia 27 sierpnia 2009, 08:47 nie, to reakcja organizmu na ciąże, zabieg itp fifimos 27 sierpnia 2009, 08:54 a kiedy mniej wiecej moze pojawic sie pierwsza miesiaczka po poronieniu? benias2 27 sierpnia 2009, 09:08 Według mnie to zależy od organizmu, moja koleżanka poroniła dwa razy i za każdym razem miała miesiączkę i innym też od tabletek jakie ewentualnie przyjmowałaś. Najlepiej idź do lekarza albo po prostu zrób test :)Zajście w ciążę byłoby możliwe, ale mało :) Latarnia 27 sierpnia 2009, 09:33 ja pamiętam że po poronieniu dlugo krwawilam, potem plamiłam.....do 1,5 tyg. Po 2 tyg znów krwawilam..Potem przerwa miesiąc. Dołączył: 2005-12-07 Miasto: Wołomin Liczba postów: 3575 27 sierpnia 2009, 09:53 Organizm musi się sam z tym wszystki uporać. Poczekaj do końca miesiąca a jak sie nie pojawi to idź do lekarza. A dla bezpieczeństwa twojego i fasolki najlepiej zachodzić w ciąże 3 miesiące od poronienia tak mówią lekarze. Dołączył: 2006-07-03 Miasto: Tychy Liczba postów: 600 27 sierpnia 2009, 19:29 ja jestem właśnie w takiej ciąży. po poronieniu nie doczekałam się miesiączki, okazało się, że to piękna, zdrowa ciąża ciociaklocia 11 września 2009, 15:38 elizzz ! to fantastyczne że tak Ci się udało od razu i wszystko jst ok:))) ja poroniłam 7 lipca w 6 tc równo 28 dni i miałam okres 5 sierpnia następny po 28 dniach 2 września niby jak w zegarku choć liczyłam że we wrześniu już znowu będę w ciąży... widzę że u każdego to wygląda inaczej a jak się czujecie po tym wszystkim? to było moje 1 poronienie, 1 ciąża przygotowywałam się starannie, kwas foliowy itp, badania a mimo wszystko poroniłam długo nie mogła się z tym pogodzić wogóle nie byłam na to przygotowana, zawsze myślałam że to dotyczyć może kogoć kto ma problemy hormonalne albo inne zdrowotne ... no i boję się że to się może znowu przydarzyć jak się czułyście zachodząć znowu w ciążę? Był strach? taksara 14 września 2009, 23:22 Ja urodziła w 24 tc i dostała @ 5 i pół tygodnia po, lekarze powiedzieli że do 6 tygodni dostanę i dostałam. A co do ciąży to pamiętajcie najpierw jest owu, a dopiero potem @. Tak więc przed miesiączką po poronieniu, porodzie, czy karmieniu piersią pierwsza jest owulacji i można zajśc w ciążę dopiero potem @. Ale oczywiście po poronieniu zazwyczaj macica nie jest w stanie od razy przyjąć zarodka i ciąże żadko się zdarzają, ale zdarzają. Lilith123 15 września 2009, 13:55 Każdy organizm jest inny. Ja po poronieniu nie miałam okresu prawie rok mimo że niby wszystko było ok, potem 2lata się staraliśmy o dziecko, a gdy uznaliśmy że sobie odpuszczamy(studia,praca...) i zaczęłam brać pigułki zaszłam w ciążę... To było zdziwienie - poszliśmy do gin bo źle się zaczęłam czuć biorąc tabletki trzeci miesiąc i chciałam sprawdzić czy wszystko ok, ew zmienić tabletki a tu USG i spory dzidziuś:) Mina męża - bezcenna - moja pewnie też... Teraz w brzuszku buszuje moje drugie... zakupiłam dzisiaj testy owulacyjne i jeden ciążowy do kompletu kilku innych które leżą sobie w domu zaraz pójdę owulkę badać, bo nie mam zielonego pojęcia kiedy cholera będzie... no chyba że już była, bo dzisiaj 12dc i tempka mi odbiła do góry, a w nocy jajnik mnie jeden bolał ;-/ skabarko oby z tych testów przydał Ci się tylko jeden ciążowy skabarka lubi tę wiadomość Eva - każda opcja ma jakieś plusy jak będzie fasolka to wiadomo będzie nieopisane szczęście, a jak nie będzie to będę hulać na Sylwestra i później na początku stycznia na własnych urodzinach tak sobie ostatnio poukładałam w głowie, że co by nie było to i tak będzie ok Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 grudnia 2014, 18:32 czekolada, Eva, Natka88 lubią tę wiadomość Postów: 1548 2195 skabarka - jedna to za mało , ja brałam 2 tabletki oeparolu 3xdziennie bo gdzieś tak wyczytałam madziulek - to chyba ten inofolic nie jest dla mnie bo ja biorę kwas foliowy na receptę w bardzo dużej dawce przez mutację MTHFR i już tyle mi wystarczy chyba, Najgorsze jest to że jestem mega chora i w sumie to trochę się stresuję że muszę się leczyć a nie wiem czym mogę a czym nie - oczywiście gdyby się miało udać. Jutro idę do lekarza po jakieś leki . (10tc) (9tc) aaaaaaaaaaaaaaaaa..... to zmienia postać rzeczy to w następnym cyklu obiecuję poprawę Postów: 1442 469 Madziulek ściskam Cię mocno Ola a Ty pod kołdrę gorąco herbata z miodem i sokiem malinowym i wypoć się. Na pewno przy staraniach nie jest wskazana witamina co bo podobno zakwasza organizm co innego u mężczyzn. Więc póki co nie bierz nic a aa i ibuprom podobno też niewskazany. Jakub Postów: 5 2 Hey jestem tu nowa. Witam wszystkie dziewczyny. Poroniłam już dwie ciąże w tym roku. W styczniu w 7tc i teraz w 8tc . Obydwie zakończone łyżeczkowaniem . Po pierwszym poronieniu nie miałam robionych żadnych badań. Obydwa wyniki histo wyszły w porządku. Teraz dopiero robia mi badania i wyszło że mam toxoplazmoze. do tego choruje też na RZS i serce. W drugiej ciąży nie dawali mi leków na potrzymanie bo wszystko bylo ok. To tak na przybliżenie mojego przypadku. A pytanie mam takie czy któraś z was zaszła w trzecią ciąże i jest wszystko ok??Czy bierzecie jakieś leki?? Czy kategorycznie nakazano wam leżeć? Strasznie jestem załamana i mam dużo strachu przed następną ciążą. Ale niepoddamy się z mężem. Czytając wasze posty postanowiłam tu napisać bo nie mam z kim o tym pogadać i się czegoś dowiedzieć bo nikt w moim kręgu znajomych takich problemów nie ma. Pozdrawiam. Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 grudnia 2014, 20:28 7tc 8tc Postów: 1548 2195 skabarka - no zmienia czekolada - ja na cytrynie, miodzie, soku z malin już od kilku dni jestem i jest coraz gorzej . Kupiłam jeszcze w aptece jakiś ziołowy syrop na kaszel. Jutro idę do lekarza rodzinnego po ratunek, myślę że powiem że staram się o dzidziusia żeby te leki były przemyślane . Co do witaminki c i ibupromu nie wiedziałam że nie są wskazane... dziękuję za inf Pewnie i tak będę musiała coś mocniejszego sobie zaaplikować bo gardło mnie baaardzo boli a od kaszlu mam już zakwasy wiedzma - ja też trafiłam na to forum po 2 poronieniu bo potrzebowałam wsparcia. Ja byłam w 2 ciążach i obie poroniłam więc nie odpowiem na Twoje pytanie. Nie piszesz nic czy robiłaś badania na krzepnięcie? zespół antyfosfolipidowy, tarczycę? pozdrawiam! (10tc) (9tc) ok, a jak na teście owu wyszła taka kreska ale jaśniejsza, to owu albo będzie albo była, prawda?? Postów: 1442 469 Skabarka to raczej będzie ja robiłam do testu dodatniego więc po owu już nie więc nie wiem jak wychodzi Jakub Postów: 5 2 - po pierwszym poronieniu nie miałam żadnych badań robionych,tyle co w szpitalu mi zrobili morfologie, bete i na tyle by bylo bo nie było już akcji serca. Póżniej miałam duże problemy z hormonami bo mi nie spadały i miałam krwotoki w miesiączkach, teraz w drugiej ciąży zrobiłam morfologie, hiv, hbs , bete i toxo igG i wyszło pozytywnie ale lekarz nie zadzwonił i mi o tym nie powiedział i po tyg miałam iść na kontrole ale nie doszłam bo pojechałam na szpital bo już krwawiłam i zaś akcji serca już nie było:(Wczoraj byłam na kontroli po zabiegu a dziś robiłam ponowne badanie na toxo jakąś awidność i tyle. Nie dał mi na inne badania o których piszesz. Powiedział mi że będę musiała wykonać badania genetyczne z mężem (gdyż jestem też obciążona genetycznie). Jestem sfrustrowana tym wszystkim. Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 grudnia 2014, 21:20 7tc 8tc pokazałabym Wam zdjęcie testu ale nie wiem jak boże jaka ja zielona w tym wszystkim jestem! czekolada lubi tę wiadomość haha!! wydumałam! o taki był dzisiaj Postów: 1442 469 Na moje oko raczej nie było Jakub czyli jeszcze będzie to dobrze mąż dzisiaj na nocy w pracy więc rano go będę męczyć tymczasem borem lasem idę spać dziewczynki, bo rano niestety muszę się zwlec o 7 i odwieźć Syna do przedszkola miłej nocki Postów: 1548 2195 skabarka - też myślę jak czekolada że chyba owu dopiero będzie , ale mi pozytywne testy wychodzą nawet przez tydzień więc jestem jakaś dziwna chyba wiedzma - no to po 2 poronieniu polecam Ci zrobić badania na zespół antyfosfolipidowy, krzepliwość, tarczycę - wydaje mi się że to są podstawowe badania ale nie wiem co na to Twój gin - zapytaj o to koniecznie! wiedzma lubi tę wiadomość (10tc) (9tc) Postów: 1442 469 Ja jeszcze robiłam na wirus cytomegalii i hormony. prolaktynę, progesteron, tsh, dheas. No i na krzepliwość. wiedzma lubi tę wiadomość Jakub Postów: 1303 303 Dziewczyny, ja też wczoraj pierwszy raz testowałam owulkę Co powiecie? Czytałam,że kreska testowa ma być tak samo mocna lub ciemniejsza od kontrolnej. A jeśli jest blada, to każdego dnia powinna robić się intensywniejsza, co świadczy o zbliżającej się ovu? Tak to działa? Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 grudnia 2014, 08:09 Skabarka i Madziulek ja też myślę, że owu przed wami, ja robiłam 5 testów pod rząd przez 5 dni i 2 razy kreski były praktycznie identycznej intensywności i oni chyba nawet w instrukcji piszą, że muszą być podobne Postów: 1303 303 Ok, będę testować codziennie i zobaczymy A jeśli blada kreska w ogóle się pojawia, to oznacza że owulka na pewno będzie?